{"id":21,"date":"2026-05-26T14:38:26","date_gmt":"2026-05-26T12:38:26","guid":{"rendered":"https:\/\/madonnawskale.wordpress.com\/?page_id=21"},"modified":"2026-05-26T14:38:26","modified_gmt":"2026-05-26T12:38:26","slug":"swiadectwa","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/vgyawgz.cluster129.hosting.ovh.net\/index.php\/swiadectwa\/","title":{"rendered":"\u015awiadectwa"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>\u015awiadectwo Iwony i Dariusza:<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>07 grudnia 2011 r. &#8211; \u015broda wi\u0119c kolejny dzie\u0144 pracy i codziennych obowi\u0105zk\u00f3w. W tym dniu byli\u015bmy zaproszeni do domu Pa\u0144stwa Tomczyk\u00f3w na Msz\u0119 \u015awi\u0119t\u0105. Ewa i Czarek w\u0142a\u015bnie w tym dniu mieli wa\u017cn\u0105 uroczysto\u015b\u0107, kt\u00f3ra zwi\u0105zana by\u0142a z po\u015bwi\u0119ceniem figurki Madonny w Skale. Przyjecha\u0142a Ona do Ko\u0142a a\u017c z dalekich W\u0142och. Figurka ta mia\u0142a zosta\u0107 na posesji Ewy i Czarka w nowo wybudowanej kapliczce.<br>O godz. 18:00 rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 Msza \u015awi\u0119ta, kt\u00f3r\u0105 odprawi\u0142 przyjaciel rodziny, ksi\u0105dz Krzysztof, kt\u00f3ry na co dzie\u0144 pracuje we W\u0142oszech. Nabo\u017ce\u0144stwo w gronie najbli\u017cszej rodziny, przyjaci\u00f3\u0142 i znajomych odby\u0142o si\u0119 w ogrodzie i mia\u0142o bardzo spokojny a zarazem podnios\u0142y charakter. Dla nas samych by\u0142o to nowe ale bardzi ciekawe prze\u017cycie, pe\u0142ne wzruszenia i zadumy.<br>Po Mszy \u015awi\u0119tej wr\u00f3cili\u015bmy do domu i nic nie wskazywa\u0142o na to, \u017ce co\u015b z\u0142ego mo\u017ce si\u0119 jeszcze w tym dniu wydarzy\u0107.<br>Nast\u0119pnego dnia rano obudzili\u015bmy si\u0119 jak ka\u017cdego dnia. Darek wyjecha\u0142 rano do Poznania sk\u0105d mia\u0142 lecie\u0107 w sprawach s\u0142u\u017cbowych do Arabii. Ja o godzinie 7:00 odebra\u0142am telefon od naszej kochanej c\u00f3rki Moniki (nadmieni\u0119, \u017ce jest ona studentk\u0105 I-go roku).<br>Powiedzia\u0142a do mnie: &#8222;Mamo nie denerwuj si\u0119, ale wczoraj wieczorem gdy wraca\u0142am po zaj\u0119ciach do domu, na przej\u015bciu dla pieszych potr\u0105ci\u0142 mnie samoch\u00f3d&#8221;.<br>Monika zosta\u0142a zabrana przez karetk\u0119 pogotowia, kt\u00f3ra akurat jecha\u0142a do podobnego zdarzenia, kt\u00f3re mia\u0142o miejsce kilkana\u015bcie metr\u00f3w dalej.<br>Dzi\u0119ki Bogu poza pot\u0142uczeniami ramienia, kolana i g\u0142owy nic si\u0119 Jej nie sta\u0142o. Nie mia\u0142a \u017cadnych z\u0142ama\u0144 ani innych ci\u0119\u017ckich obra\u017ce\u0144.<br>Jak si\u0119 p\u00f3\u017aniej okaza\u0142o, by\u0142o to w tym samym czasie, gdy My byli\u015bmy na Mszy \u015awi\u0119tej, w momencie Podniesienia.<br>I c\u00f3\u017c mo\u017cna powiedzie\u0107?<br>Czy nie by\u0142 to cud? \u017be w\u0142a\u015bnie w tym czasie Matka Boska mia\u0142a w opiece nasze dziecko.<br>By\u0142o to dla nas ogromne prze\u017cycie, ale wierzymy mocno, \u017ce dzi\u0119ki Opatrzno\u015bci Bo\u017cej w ca\u0142ym tym zdarzeniu mieli\u015bmy ogromne szcz\u0119\u015bcie.<br>Bogu niech b\u0119d\u0105 dzi\u0119ki.<br>Matko Naj\u015bwi\u0119tsza, gor\u0105co prosimy miej nas w Swojej opiece.<br>Iwona i Darek<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>\u015aWIADECTWO BASI<\/strong><br><br><em>Niech b\u0119dzie pochwalony Jezus Chrystus. Mam na imi\u0119 Basia. Pewnego dnia, kilkana\u015bcie lat temu, straci\u0142am przytomno\u015b\u0107. Zawieziono mnie do szpitala \u2013 podejrzewano guza m\u00f3zgu. Po badaniach okaza\u0142o si\u0119, \u017ce guza nie ma, ale stwierdzono stwardnienie rozsiane. Choroba, ta atakuje niespodziewanie. Sz\u0142am ulic\u0105, przewraca\u0142am si\u0119, widzia\u0142am podw\u00f3jnie, czasem w og\u00f3le zanika\u0142 obraz widzenia. Musia\u0142am pozna\u0107 t\u0119 chorob\u0119, przyzwyczaja\u0142am si\u0119 do niej, ale ona coraz bardziej wyniszcza\u0142a moje cia\u0142o, i ostatecznie doprowadzi\u0142a do znacznego kalectwa. Na pocz\u0105tek kule, \u2013 kt\u00f3re wypada\u0142y z r\u0105k, bo nie potrafi\u0142am ich utrzyma\u0107, traci\u0142am po prostu czucie. Rozpocz\u0119\u0142am \u017cycie na w\u00f3zku inwalidzkim, ale by\u0142am szcz\u0119\u015bliwa, bo mog\u0142am pojecha\u0107 do ko\u015bcio\u0142a a o kulach nie by\u0142am w stanie przej\u015b\u0107 kilku metr\u00f3w. Z tego powodu coraz bardziej cierpia\u0142am, ale wtedy nie tylko ja cierpia\u0142am. Ze mn\u0105 cierpia\u0142 m\u00f3j syn i m\u00f3j m\u0105\u017c. W nocy le\u017c\u0105c przymyka\u0142am oczy, czyni\u0142am znak krzy\u017ca i dzi\u0119kowa\u0142am Bogu za to, \u017ce jeszcze \u017cyj\u0119, dzi\u0119kowa\u0142am za mojego syna, za m\u0119\u017ca, za ludzi, kt\u00f3rych pozna\u0142am w szpitalu. Dzi\u0119kowa\u0142am Panu Bogu za ka\u017cd\u0105 chwil\u0119 mojego \u017cycia, za ka\u017cdy kawa\u0142ek chleba, bo czasem by\u0142o i tak, \u017ce trzeba by\u0142o wybiera\u0107: leki (sterydy) czy jedzenie, bez lek\u00f3w mog\u0142am si\u0119 oby\u0107, ale rodzina musia\u0142a dosta\u0107 te\u017c je\u015b\u0107. Dosz\u0142o te\u017c do takiej sytuacji, kiedy m\u00f3j syn (jeszcze wtedy ch\u0142opiec &#8211; dzisiaj ju\u017c doros\u0142y m\u0119\u017cczyzna) patrzy\u0142 na mnie, u\u015bmiecha\u0142 si\u0119, widzia\u0142am w jego oczach \u0142zy, karmi\u0142 mnie, podawa\u0142 mi picie. Czasem to picie wyp\u0142ywa\u0142o z ust, bo nie mia\u0142am czucia. I tak przez kilka lat \u2026. Zacz\u0119\u0142am dostawa\u0107 przykurczy, najpierw delikatne a z czasem mocniejsze i d\u0142ugotrwa\u0142e. Kiedy mia\u0142am atak, nie mog\u0142am oddycha\u0107, dosz\u0142o do niedotlenienia m\u00f3zgu. Pewnego dnia wezwano karetk\u0119, przez godzin\u0119 lekarze pr\u00f3bowali mi pom\u00f3c \u017cebym mog\u0142a z\u0142apa\u0107 oddech. Zbyt d\u0142ugo nie oddycha\u0142am i prawdopodobnie od tego nast\u0119powa\u0142y ataki padaczki. Trafi\u0142am na OIOM. Moje cia\u0142o by\u0142o ju\u017c tak wyniszczone, \u017ce lekarz poprosi\u0142 m\u0119\u017ca i powiedzia\u0142 do niego:<br>&#8211; Prosz\u0119 Pana, pa\u0144ska \u017cona jest wprowadzona w stan \u015bpi\u0105czki farmakologicznej, \u017ceby jej cia\u0142o mog\u0142o odpocz\u0105\u0107 \u2013 my\u015bl\u0119, \u017ce to jest koniec. A je\u015bli nawet jak si\u0119 wybudzi to i tak ju\u017c b\u0119dzie tylko ro\u015blink\u0105.<br>Ale ja si\u0119 wybudzi\u0142am \u2013 Pan B\u00f3g chcia\u0142 inaczej! Wybudzi\u0142am si\u0119 ze \u015bpi\u0105czki, podszed\u0142 lekarz i zapyta\u0142 mnie jak si\u0119 nazywam. By\u0142 zdziwiony. Po kilku dniach wypisano mnie do domu na moje w\u0142asne \u017c\u0105danie. By\u0142 grudzie\u0144 (17.XII.2005r.) i chcia\u0142am w domu, z synem i m\u0119\u017cem, sp\u0119dzi\u0107 Bo\u017ce Narodzenie. Pomy\u015bla\u0142am wtedy, je\u015bli tak ma by\u0107 to trudno. Je\u015bli mam odej\u015b\u0107 \u2013 odejd\u0119 przy nich. Ale w trudnych chwilach, kiedy mnie co\u015b bardzo bola\u0142o, kiedy nie umia\u0142am sobie tak po ludzku poradzi\u0107, bra\u0142am w r\u0119k\u0119 r\u00f3\u017caniec, przesuwa\u0142am paciorki odmawiaj\u0105c Koronk\u0119 do Bo\u017cego Mi\u0142osierdzia. Nie narzeka\u0142am. Nie pyta\u0142am \u201edlaczego\u201d? &#8211; odwrotnie, modli\u0142am si\u0119 za innych bo tak\u0105 czu\u0142am potrzeb\u0119. Pewnego razu zaproszono mnie do Orio\u0144skiej Grupy Os\u00f3b Niepe\u0142nosprawnych dzia\u0142aj\u0105cej przy ko\u015bciele. Czu\u0142am si\u0119 w tej grupie dobrze, mia\u0142am opiek\u0119 kiedy m\u0105\u017c jecha\u0142 do pracy. Kt\u00f3rego\u015b dnia zosta\u0142am zaproszona na \u015bwi\u0119cenia diakonatu dw\u00f3ch kleryk\u00f3w z naszej parafii. Uroczysto\u015b\u0107 mia\u0142a si\u0119 odby\u0107 niedaleko Cz\u0119stochowy 16 maja 2006r.<br>&#8211; Basiu pojedziesz z nami?<br>&#8211; Tak, pewnie \u017ce chc\u0119 jecha\u0107. Ale m\u00f3j m\u0105\u017c pyta<br>\u2013 s\u0142uchaj jak ty tam pojedziesz? A jak si\u0119 co\u015b stanie po drodze?<br>Odpowiedzia\u0142am, \u017ce bardzo chc\u0119 jecha\u0107.<br>&#8211; Oni zabior\u0105 mnie do Cz\u0119stochowy, w drodze do domu.<br>Wiedzieli, \u017ce moim marzeniem i pragnieniem by\u0142 pobyt na Jasnej G\u00f3rze, by\u0107 przed obliczem Matki Bo\u017cej, popatrze\u0107 na Ni\u0105, spojrze\u0107 w Jej oczy, przytulic si\u0119 do Niej. Po uroczysto\u015bci, po mszy \u015bwi\u0119tej, jedziemy z grup\u0105 z ko\u015bcio\u0142a do Cz\u0119stochowy \u2013 przepi\u0119kny dzie\u0144, \u015bwieci s\u0142o\u0144ce. W autokarze okazuje si\u0119, \u017ce spadam z siedzenia, dostaj\u0119 ataku nie epilepsji ale przykurczu mi\u0119\u015bni \u2013 wykr\u0119ca si\u0119 moje cia\u0142o we wszystkie mo\u017cliwe strony. Pan kierowca musia\u0142 zatrzyma\u0107 autokar i trzech pot\u0119\u017cnych m\u0119\u017cczyzn nie by\u0142o w stanie mnie wyprostowa\u0107 ( wa\u017cy\u0142am wtedy 36 kg) tak silny by\u0142 to atak. No i decyzja \u2013 jedziemy dalej na Jasn\u0105 G\u00f3r\u0105 czy zawozimy J\u0105 do szpitala? Coraz trudniej by\u0142o mi z\u0142apa\u0107 powietrze bo by\u0142am przykurczona do przodu. Ale jeden z tych \u015bwie\u017co wy\u015bwi\u0119conych diakon\u00f3w powiedzia\u0142: \u2013 Nigdy nie by\u0142a na Jasnej G\u00f3rze, dlatego zawie\u017amy J\u0105 tam. Przykurcze ust\u0105pi\u0142y i zawie\u017ali mnie na Jasn\u0105 G\u00f3r\u0119. Doje\u017cd\u017camy na parking \u2013 ulewa, s\u0142ysz\u0119 komentarze w autobusie, \u017ce nie wyjdziemy. Przecie\u017c tak pada, \u017ce wszyscy b\u0119dziemy przemoczeni. Powiedzia\u0142am: &#8211; z cukru nie jeste\u015bmy, wyjd\u017amy. Z powodu ulewy, jak dotarli\u015bmy przed obraz Matki Bo\u017cej, byli\u015bmy kompletnie przemoczeni. Ale jaka olbrzymia rado\u015b\u0107 by\u0107 u Matki, poczu\u0107 Jej ciep\u0142o. Tam na Jasnej G\u00f3rze &#8211; p\u00f3\u017aniej to dopiero skojarzy\u0142am \u2013 siedz\u0105c na w\u00f3zku us\u0142ysza\u0142am wewn\u0119trzny g\u0142os: \u2013 przykl\u0119knij. Pomy\u015bla\u0142am: &#8211; Matko Bo\u017ca jak ja tu przykl\u0119kn\u0119 siedz\u0105c na w\u00f3zku? Polec\u0119 przecie\u017c na twarz. Ale mimo tych obaw poprosi\u0142am osoby stoj\u0105ce za mn\u0105, aby pomog\u0142y mi przykl\u0119kn\u0105\u0107. I tak faktycznie si\u0119 sta\u0142o. Kl\u0119cza\u0142am przed Matk\u0105 Bo\u017c\u0105 nie wiem jak d\u0142ugo. Kl\u0119cza\u0142am &#8211; nie przewr\u00f3ci\u0142am si\u0119. Ogarn\u0119\u0142y mnie refleksje, prze\u017cycia i rado\u015bci. Za kilka dni trzech diakon\u00f3w z Parafii \u015bw. Antoniego mia\u0142o przyj\u0105\u0107 Sakrament Kap\u0142a\u0144stwa. Nigdy nie bra\u0142am udzia\u0142u w takiej uroczysto\u015bci, dlatego bardzo chcia\u0142am w niej uczestniczy\u0107. Po uroczysto\u015bci, kt\u00f3ra odby\u0142a si\u0119 w sobot\u0119, 20 maja 2006r. i trwaj\u0105cej ok.2 godz. wr\u00f3ci\u0142am do domu bardzo zm\u0119czona. Poprosi\u0142am m\u0119\u017ca aby nazajutrz w niedziel\u0119 zawi\u00f3z\u0142 mnie do ko\u015bcio\u0142a. Ale kiedy rano w niedziel\u0119 (21 maja 2006r.) otworzy\u0142am oczy, wiedzia\u0142am, \u017ce nie b\u0119d\u0119 w stanie nawet usi\u0105\u015b\u0107. Nie mog\u0142am si\u0119 nawet napi\u0107, bo nie mia\u0142am si\u0142 prze\u0142kn\u0105\u0107. Jak ma\u0142e dziecko tuli si\u0119 do matki, tak ja przytula\u0142am r\u00f3\u017caniec i krzy\u017c do serca i prosi\u0142am \u201eJezu tylko pom\u00f3\u017c mi wytrzyma\u0107\u201d. Min\u0105\u0142 dzie\u0144 i przysz\u0142a kolejna trudna noc (z 21 na 22 maja 2006r.). Zacz\u0119\u0142am odmawia\u0107 Koronk\u0119 do Bo\u017cego Mi\u0142osierdzia. Modli\u0142am si\u0119 za chorych, g\u0142odnych, cierpi\u0105cych, odrzuconych, zapomnianych, o kt\u00f3rych ma\u0142o kto pami\u0119ta, za dzieci nienarodzone. Modli\u0142am si\u0119 o beatyfikacj\u0119 Ojca \u015awi\u0119tego Jana Paw\u0142a II aby nast\u0105pi\u0142a jak najszybciej. Po Koronce mia\u0142am przymkni\u0119te oczy i us\u0142ysza\u0142am: &#8211; wsta\u0144 jeste\u015b zdrowa. My\u015bl\u0119 sobie: &#8211; Panie Jezu przepraszam. Przed chwil\u0105 prosi\u0142am za innych a teraz jakie\u015b my\u015bli do g\u0142owy mi przychodz\u0105 \u2013 Przepraszam Ci\u0119 Panie Jezu, \u017ce tak my\u015bl\u0119. Ale dalej s\u0142ysz\u0119 g\u0142os \u201ejeste\u015b zdrowa, podnie\u015b r\u0119ce\u201d. W okno \u015bwieci\u0142a mi lampa uliczna. Le\u017c\u0105c na \u0142\u00f3\u017cku powoli uchyli\u0142am jedno oko a po chwili otworzy\u0142am drugie ze zdumienia bo rzeczywi\u015bcie podnios\u0142am obie r\u0119ce do g\u00f3ry. I wtedy zacz\u0119\u0142am m\u00f3wi\u0107: &#8211; Panie Jezu podnios\u0142am r\u0119ce. &#8211; Wsta\u0144 jeste\u015b zdrowa. D\u0142ugi czas to pewnie trwa\u0142o. Dzi\u0119kowa\u0142am i przeprasza\u0142am Boga bo nie wiedzia\u0142am co si\u0119 ze mn\u0105 dzieje. Wsta\u0142am. Wsta\u0142am o w\u0142asnych si\u0142ach. Nie przewr\u00f3ci\u0142am si\u0119. Podesz\u0142am do p\u00f3\u0142eczki. Si\u0119gn\u0119\u0142am po krzy\u017c, przytuli\u0142am mocno, podesz\u0142am do okna, otworzy\u0142am je i patrzy\u0142am na niebo. Tej nocy by\u0142o ono bardzo gwia\u017adziste. I m\u00f3wi\u0142am: &#8211; Panie Jezu ja naprawd\u0119 jestem zdrowa? Panie Jezu jak ja Ci dzi\u0119kuj\u0119. Panie Jezu to nie jest tak, \u017ce Ty uzdrawia\u0142e\u015b tylko 2000 lat temu \u2013 Ty ca\u0142y czas przy mnie by\u0142e\u015b i jeste\u015b. To si\u0119 mo\u017ce przytrafi\u0107 ka\u017cdemu z nas. Rado\u015b\u0107 by\u0142a olbrzymia, tym bardziej, \u017ce wcze\u015bniej w \u0142\u00f3dzkiej klinice u profesora, kt\u00f3ry zajmuje si\u0119 stwardnieniem rozsianym w Polsce stwierdzono, \u017ce nie ma sensu podawa\u0107 mi lek\u00f3w bo choroba jest tak zaawansowana, \u017ce i tak ju\u017c one nie pomog\u0105. Jednak Jezus Chrystus najlepszy lekarz naszego cia\u0142a i naszych dusz da\u0142 mi drug\u0105 szans\u0119. Wtedy zrozumia\u0142am, moj\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 do ka\u017cdego cz\u0142owieka: czy biedny czy bogaty, brudny czy czysty &#8211; ja go po prostu kocham. \u017badnego cz\u0142owieka nie oceniam z wygl\u0105du, nie oceniam co robi &#8211; oceni\u0107 mog\u0119 tylko siebie. W ten spos\u00f3b nauczy\u0142am si\u0119 kocha\u0107 ludzi i zdobywa\u0107 szacunek. Tej nocy nie obudzi\u0142am m\u0119\u017ca, bo musia\u0142 rano jecha\u0107 do pracy, nie obudzi\u0142am syna, bo szed\u0142 rano do szko\u0142y. Po\u0142o\u017cy\u0142am si\u0119 i chyba zasn\u0119\u0142am, poniewa\u017c rano gdy si\u0119 obudzi\u0142am to \u201emoich pan\u00f3w\u201d nie by\u0142o ju\u017c w domu. Wsta\u0142am, usiad\u0142am na sofie ciesz\u0105c si\u0119 tym, co si\u0119 sta\u0142o. Wesz\u0142a do pokoju te\u015bciowa z gazet\u0105. Pokazuj\u0105c mi j\u0105 powiedzia\u0142a: &#8211; przeczytaj ten artyku\u0142, zobacz jakie cuda dziej\u0105 si\u0119 na \u015bwiecie za przyczyn\u0105 Jana Paw\u0142a II. Wtedy podnios\u0142am si\u0119 z kanapy, stan\u0119\u0142am na w\u0142asnych nogach i odezwa\u0142am si\u0119 do niej: &#8211; nie musz\u0119 czyta\u0107 o cudownych uzdrowieniach innych ludzi, ja te\u017c jestem zdrowa! Obie si\u0119 pop\u0142aka\u0142y\u015bmy. P\u00f3\u017aniej zabra\u0142am si\u0119 za szykowanie obiadu dla m\u0119\u017ca i syna. Kiedy wr\u00f3ci\u0142 m\u0105\u017c z pracy patrzy\u0142 na mnie, nic si\u0119 nie odzywa\u0142. Zagada\u0142am do niego: &#8211; czy Ty widzisz, \u017ce stoj\u0119 na w\u0142asnych nogach? &#8211; widz\u0119, ale nie rozumiem\u2026 Rozp\u0142aka\u0142 si\u0119, i doda\u0142: &#8211; Basiu, my wygrali\u015bmy wi\u0119cej ni\u017c w totolotka\u2026 Po obiedzie zadzwoni\u0142am na oddzia\u0142 neurologii do mojej Pani doktor i powiedzia\u0142am, \u017ce jestem zdrowa. W s\u0142uchawce us\u0142ysza\u0142am taki ironiczny \u015bmiech: \u2013 tak Basiu jeste\u015b zdrowa, no popatrz dostaniemy jeszcze Nobla. &#8211; Ale Pani doktor ja naprawd\u0119 jestem zdrowa, ja sama chodz\u0119. Musz\u0119 si\u0119 z Pani\u0105 zobaczy\u0107. Um\u00f3wi\u0142y\u015bmy si\u0119 na czwartek. Pojecha\u0142am do niej. M\u0105\u017c jednak zapakowa\u0142 do samochodu w\u00f3zek. Powiedzia\u0142: &#8211; lepiej go we\u017amy. Ja jeszcze wychudzona, bo mia\u0142am przecie\u017c zanik mi\u0119\u015bni i wykr\u0119cone nogi &#8211; za\u0142o\u017cy\u0142am szpileczki i jad\u0119 na oddzia\u0142 do Pani ordynator. Wesz\u0142am na oddzia\u0142 (by\u0142 tam d\u0142ugi korytarz, a na ko\u0144cu jest pok\u00f3j bada\u0144). M\u0105\u017c poszed\u0142 po Pani\u0105 doktor. Gdy wysz\u0142a ze swojego pokoju i mnie zobaczy\u0142a, g\u0142o\u015bno krzykn\u0119\u0142a: &#8211; Basia! Nie wierz\u0119 w to, co widz\u0119! (By\u0142am jednym z ci\u0119\u017cszych przypadk\u00f3w stwardnienia rozsianego. Choroba bardzo szybko post\u0119powa\u0142a). Sz\u0142am przodem a m\u0105\u017c z Pani\u0105 doktor z ty\u0142u. Weszli\u015bmy do gabinetu i zacz\u0119\u0142a mnie bada\u0107. M\u00f3wi\u0119: &#8211; nic mnie nie boli, ja jestem zdrowa. &#8211; Wiesz \u2013 powiedzia\u0142a Pani doktor &#8211; przez 30 lat pracy w neurologii zetkn\u0119\u0142am si\u0119 z r\u00f3\u017cnymi ci\u0119\u017ckimi przypadkami &#8211; ale czego\u015b takiego jeszcze nie widzia\u0142am. To jest opatrzno\u015b\u0107 Bo\u017ca. Wyja\u015bnienia tego si\u0119 nie znajdzie w \u017cadnej encyklopedii medycznej. U\u015bmiechni\u0119ta wr\u00f3ci\u0142am do domu. W Lipcu 2006 roku by\u0142am ze swoj\u0105 grup\u0105 niepe\u0142nosprawnych na pielgrzymce do grobu Jana Paw\u0142a II. Zg\u0142aszana by\u0142am jako chora i siedz\u0105ca na w\u00f3zku, ale polecia\u0142am ju\u017c jako zdrowa, o w\u0142asnych si\u0142ach w roli wolontariusza. Chocia\u017c odradzano mi ten wyjazd ze wzgl\u0119d\u00f3w klimatycznych, ja wiedzia\u0142am, \u017ce b\u0119dzie wszystko dobrze, bo musia\u0142am odwiedzi\u0107 gr\u00f3b mojego ukochanego or\u0119downika Jana Paw\u0142a. M\u00f3j organizm by\u0142 bardzo wycie\u0144czony dlatego w Italii kilka razy zemdla\u0142am. Wtedy podawano mi glukoz\u0119 i jako\u015b stawa\u0142am na nogi. W dzie\u0144 powrotu do Polski, na lotnisku straci\u0142am przytomno\u015b\u0107 kolejny raz. Jeden z ksi\u0119\u017cy opiekun\u00f3w postanowi\u0142, \u017ce zostan\u0119 w szpitalu na badaniach a reszta grupy wr\u00f3ci do domu. Tak si\u0119 sta\u0142o. Poddano mnie licznym badaniom, nawet mia\u0142am zrobion\u0105 tomografi\u0119 i rezonans. W\u0142oscy lekarze patrzyli raz na mnie i na moje wyniki, drugi raz na ksi\u0119dza opiekuna i moj\u0105 histori\u0119 choroby z Polski. Patrzyli z niedowierzaniem, bo nie by\u0142o \u015blad\u00f3w SM na ich wynikach. Uwa\u017cali, \u017ce Polacy zrobili sobie jaki\u015b \u017cart. To do\u015bwiadczenie tylko upewni\u0142o nas, \u017ce nie jest to remisja choroby ale ca\u0142kowite z niej uzdrowienie. Po powrocie do Polski jeszcze d\u0142ugo dzwoni\u0142y telefony z zapytaniem czy to prawda, \u017ce jestem zdrowa. Ci, kt\u00f3rzy mnie znali nie mogli uwierzy\u0107, \u017ce ja chodz\u0119 i jestem zdrowa. Dzisiaj je\u017cd\u017c\u0119 po parafiach m\u00f3wi\u0119 to \u015bwiadectwo, aby ludzie otworzyli swoje serca na mi\u0142o\u015b\u0107 Boga. Mi\u0142o\u015b\u0107 Bo\u017ca, Mi\u0142osierdzie Bo\u017ce jest tak ogromne\u2026 . Jezus ka\u017cdego dnia jest przy nas. Matka Bo\u017ca otula nas swoimi ramionami. Kiedy jest Ci ci\u0119\u017cko, spr\u00f3buj \u2013 we\u017a r\u00f3\u017caniec w d\u0142o\u0144, przykl\u0119knij i zobaczysz, co wtedy poczujesz.<\/em>\u00a0Chwa\u0142a Panu. <\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>\u015awiadectwo Teresy<\/strong><br><br>Kochana Matuchno!<br>Bardzo Ci dzi\u0119kuj\u0119 \u017ce mnie wys\u0142ucha\u0142a\u015b. Moja Kochana Osoba nie mia\u0142a \u017cadnych Sakrament\u00f3w \u015awi\u0119tych i tak Ci\u0119 prosi\u0142am, prosi\u0142am&#8230;. i w dniu kiedy Zmartwychwsta\u0142 Tw\u00f3j Syn a Nasz Pan us\u0142yszeli\u015bmy wiadomo\u015b\u0107, \u017ce moja Kochana Osoba mo\u017ce przyj\u0105\u0107 Sakramenty \u015awi\u0119te. Co Ci b\u0119d\u0119 m\u00f3wi\u0142a, na pewno Widzia\u0142a\u015b Mateczko Nasz\u0105 rado\u015b\u0107, ale to nie koniec Moich pr\u00f3\u015bb, mam ich sporo i wiem, \u017ce Wiara czyni cuda i Ty w tym uczestniczysz, nie zostawiasz nikogo kto Ci\u0119 prosi.Bardzo wdzi\u0119czna Twoja czcicielka Teresa<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u015awiadectwo Iwony i Dariusza: 07 grudnia 2011 r. &#8211; \u015broda wi\u0119c kolejny dzie\u0144 pracy i codziennych obowi\u0105zk\u00f3w. W tym dniu byli\u015bmy zaproszeni do domu Pa\u0144stwa Tomczyk\u00f3w na Msz\u0119 \u015awi\u0119t\u0105. Ewa i Czarek w\u0142a\u015bnie w tym dniu mieli wa\u017cn\u0105 uroczysto\u015b\u0107, kt\u00f3ra zwi\u0105zana by\u0142a z po\u015bwi\u0119ceniem figurki Madonny w Skale. Przyjecha\u0142a Ona do Ko\u0142a a\u017c z dalekich [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-21","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/vgyawgz.cluster129.hosting.ovh.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/21","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/vgyawgz.cluster129.hosting.ovh.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/vgyawgz.cluster129.hosting.ovh.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/vgyawgz.cluster129.hosting.ovh.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/vgyawgz.cluster129.hosting.ovh.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=21"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/vgyawgz.cluster129.hosting.ovh.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/21\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/vgyawgz.cluster129.hosting.ovh.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=21"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}